Ten gitarowy huk, jak ryk wściekłego lwa
to Heavy Metal Rock!
Niczym armatni strzał kiedyś obudzi cię
wtedy odkryjesz, że...
Hałasy wielkich miast i brudnych maszyn zgiełk
Gniewnego tłumu ryk, całkiem zagłuszył cię
Ale pozostał nam, nasz Heavy Metal krzyk!
Kroczy świat, dokąd nie wie nikt
Głuchy już na twój krzyk
Dzisiaj więc, z nami głośno krzycz
może usłyszy nas...
Twoje życie jest Heavy, twoje problemy są Heavy
Miasto, w którym mieszkasz jest Heavy Metal!
Nigdzie nie znajdziesz ciszy...
Ten nasz przeklęty świat, już nie uciszy się,
już go nie zmieni nic...
Hałasy wielkich miast i brudnych maszyn zgiełk,
A w środku mały Ty i nie wysłucha nikt
Twojego szeptu, gdy błagać będziesz chciał
Więc razem z nami krzycz, może usłyszy nas
ten Heavy Metal Świat!
Kroczy świat...
Dyskoteka manekinów w odpustowych strojach
Dyskoteka manekinów bez historii, bez przyszłości
Manekiny bawią się, a u góry słychać śmiech!
Tutaj spotkasz inny świat, pełen dziwek i cinkciarzy
Wkrąg obowiązkowy szpan, cudny wieczór pełen wrażeń
Manekiny bawią się, a u góry słychać śmiech!
Tańczą ludzie, manekiny, smutne disco płyta rznie
Podniecają się dziewczyny, disc jockeya słychać śmiech
Manekiny bawią się, a u góry słychać śmiech!
Demoniczni ludzie z wosku oblegają szczelnie bar
A gdy skończy się już nocka, dyskoteki pryśnie czar
Manekiny bawią się, a u góry słychać śmiech!
Manekiny bawią się, a u góry słychać śmiech!
Dobry dzień rozpoczął się, łyknąłem piwa dwa
Ty śpiąca jeszcze obok mnie, zostawię chyba cię
Muszę odejść stąd
Mam swój własny świat
Ubieram szybko buty
Znów pomyliłem drzwi...
Ty miałaś problem, a nie ja i czego jeszcze chcesz?
Ten facet z tobą jest od lat, wybrałaś wczoraj mnie
Musze odejść stąd...
Jechałem chyba tysiąc mil, podjeżdżam wreszcie pod mój dom
Ty śpiąca jeszcze, obok on!
Jakiś palant pomylił drzwi! Pomylił drzwi!
Dobry dzień rozpoczął się, łyknąłem piwa dwa
Ty śpiąca jeszcze, obok on! Zostawię chyba cię...
Muszę odejść stad...
Na, na, na, na, na!
Znów pomyliłem drzwi!