Śniło mi się, że mam brzydką twarz

Śniło mi się, że pazury krwawe mam
Pokój straszny był, pełno trwogi w nim
Z luster moje oczy źle, ich spojrzenie tak jak nóź
Przenikały mnie, zabijały mnie...
Pytam siebie: czy to moja twarz
Sam już nie wiem, czy to jestem ja
Wiec krzyknąłem: Nie to tylko sen!
Wiem na pewno: to był tylko sen
Zlany potem obudziłem się
Na ulicy gwar, zaczął się dzień
Pomyślałem, że świat nie zmienił się
PatrzÄ™: w lustrze moja twarz
Głośno się zacząłem śmiać
Wszystko jest O.K.
Nic nie stało się
Sam już nie wiesz, czy to twoja twarz
Spytaj siebie, czy to jesteÅ› ty








Dobry dzień rozpoczął się, łyknąłem piwa dwa

Ty śpiąca jeszcze obok mnie, zostawię chyba cię
Muszę odejść stąd
Mam swój własny świat
Ubieram szybko buty
Znów pomyliłem drzwi...
Ty miałaś problem, a nie ja i czego jeszcze chcesz?
Ten facet z tobą jest od lat, wybrałaś wczoraj mnie
Musze odejść stąd...
Jechałem chyba tysiąc mil, podjeżdżam wreszcie pod mój dom
Ty śpiąca jeszcze, obok on!
Jakiś palant pomylił drzwi! Pomylił drzwi!
Dobry dzień rozpoczął się, łyknąłem piwa dwa
Ty śpiąca jeszcze, obok on! Zostawię chyba cię...
Muszę odejść stad...
Na, na, na, na, na!
Znów pomyliłem drzwi!