Dobry dzień rozpoczął się, łyknąłem piwa dwa
Ty śpiąca jeszcze obok mnie, zostawię chyba cię
Muszę odejść stąd
Mam swój własny świat
Ubieram szybko buty
Znów pomyliłem drzwi...
Ty miałaś problem, a nie ja i czego jeszcze chcesz?
Ten facet z tobą jest od lat, wybrałaś wczoraj mnie
Musze odejść stąd...
Jechałem chyba tysiąc mil, podjeżdżam wreszcie pod mój dom
Ty śpiąca jeszcze, obok on!
Jakiś palant pomylił drzwi! Pomylił drzwi!
Dobry dzień rozpoczął się, łyknąłem piwa dwa
Ty śpiąca jeszcze, obok on! Zostawię chyba cię...
Muszę odejść stad...
Na, na, na, na, na!
Znów pomyliłem drzwi!
Czas jak jodyna leczy moje rany
Ty o tym wiesz
A ja na ciebie skazany
Kiedy chcesz
Nie, nie mów już nic więcej
Bo słowo tylko ty
Weź mą rękę
Po prostu dotknij mnie
Dotknij mnie...
Nie, nie mów już nic więcej
Bo słowo tylko ty
Weź mą rękę
Po prostu dotknij mnie
Dotknij mnie...
Jestem głodny jak dziki zwierz
Nie znam strachu bo zjadam lęk
Łakomie patrzę na cały świat
Czuję jak głód pożera mnie
Wielki głód, pożera mnie!
Gdy czegoś chcę, muszę to mieć
Muszę mieć!
Wciąż nienasycony
Gdy czegoś chcę, muszę to mieć
Zjadam Ciebie, nie wymkniesz się
Bo jak szaleniec wciąż pragnę Cię
Żarłocznie chłonę Twój każdy gest
Zamykam oczy i zjadam Cię
Zjadam Cię!
Zamykam oczy i zjadam Cię!
Jestem głodny! Jestem głodny Ciebie!
Wciąż nienasycony...
I tak Cię zjem, nie wymkniesz się
Zobaczysz co Ci zrobię, jak dorwę Cię
Będziesz mdleć w ramionach mych
Dam Ci rozkosz, a potem Cię... zjem!
Wciąż nienasycony...
Gdy zjem już wszystko, pożrę swoja śmierć!