W zmarzniętym mieście właśnie trwa
Spektakl gaszenia zbędnych lamp
Z brudnego nieba spływa chłód
Nocne koszmary budzą się
W tym mieście każdy czuje się sam
gdy sen jak zwykle nie chce przyjść
Cyba napiszę do ciebie list
By opowiedzieć ci...
Jak bardzo ciebie pragnę!
Jak bardzo pragnę cię!
to miasto zawsze było tak obce
Żarłocznych ulic sieć
Już cię niedługo całkiem połknie
Tak jak codziennie zjada mnie
Od dawna tutaj czuję sięsam
Szczególnie nocą,gdy obok śpisz
Zanim ta pustka zabije mnie
Muszę napisać ci...
Jak bardzo ciebie pragnę!
Jak bardzo pragnę cię!
Gdzieś dogasa cicho dzień, sen ogarnia ludzi już
Czarownice knują coś, dzieci jeszcze nie wiedzą nic
Gdzieś szalony sabat trwa w imię szczytnych ideałów
Świat okrywa lepka mgła różnych kłamstw i komunałów
Dzieci znów niegrzeczne są, więc zabrano im zabawki
Czarownice cieszą się, wymyślają nowe bajki
Czarownice bezwstydnice, każą dzieciom wcześnie spać
Przekopują piaskownice, w piłkę też nie wolno grać
Dzieci nie są takie głupie, sabat już nie straszny im
Trochę sobie popłakały, na podwórku robią szum
Dzieci nie da się oszukać, czarownice boją się
Co ma pływać nie utonie, czarownice znikną gdzieś
I znów dzisiaj jesteś smutny
Zżera cię strach
Ktoś ci kazał być innym
Choć masz już tak wiele lat, tak wiele lat
Hej, nie przejmuj się
Nie tylko tobie jest źle
Już nie przejmuj się
Nie tylko tobie jest źle
Pokaż wreszcie co potrafisz
Na co cię stać
Nie bądź taki przestraszony
Bo dla ciebie jest ten popieprzony świat
Hej, nie przejmuj się...
Hej, nie przejmuj się...
Przecież po to właśnie żyjesz
By coś z tego mieć
I nie po to się uczyłeś
Aby móc tylko jeść i jeść i jeść
Hej, nie przejmuj się...
Hej, nie przejmuj się...