Słuchajcie kochani
nie wszyscy może pamiętają tamte czasy, a szkoda,
kiedy ja w Bochni, straszna to była dziura, na takim małym pierdzącym radyjku słuchałem Kaczora.
I nagle czacha mi się otworzyła, że nie tylko polki, czastuszki ale jeszcze rokendroll, rock'n'roll jak to mówił Kaczor.
I puszczał nasz kochany Kaczor Led Zeppelin, Rolling Stonsów, Beatlesów, Jimmy Hendrixa.
Nikt nie wiedział co to jest.
I musiał tłumaczyć wszystkim dlaczego ten czarny, leworęki facet rzeźbi takie dźwięki i czemu to musi być takie skomplikowane.
A jak już powiedział, że Hendrix podpala gitarę wpierw kopulując z nią i gra na niej zębami to cenzura zdjęła Hendrixa.
No bo kto widział za takiego Gomółki żeby ktoś gryzł gitarę, kopulował ją i podpalał.
Podpalał to i owszem, i to na dużym stosie bo to tylko zaraza i diabelski wynalazek proszę państwa.
Były takie pomysły w średniowieczu, w Hiszpanii palili na stosie gitary.
Lecz nie udało się, wszyscy dowiedzieli już się o tym, że jest taki facet jak Jimmy Hendrix, jak Robert Plant, Mick Jagger, James Brown, Bitelsi.
Morał jest taki, że Kaczor i nie tylko, przepraszam, że wszystkich nie wymienię bo wiem, że było pełno ludzi takich jak On.
Ale On się odważył i niestety nie dał się wyprzeć.
O parę lat wcześniej usłyszeliśmy rokendrolla, rock'n'rolla - tak jak mawiał Kaczor w polskim radio, bo do tej pory było tylko Radio Luxemburg i takie pocztówki dźwiękowe gdzie obok Laskowskiego można było zobaczyć taką dziwną kartkę z napisem THE BEATLES, The Rolling Stones.
A ja lubię Piekarczyka [A.Nowak]
A ja lubię Nowaka [M.P.]
Nie wiecie nawet jak ja go lubię [A.Nowak]
A ja was wszystkich lubię [M.P.]
Nie wiem co mam dać, nie wiem co mam brać.
Stoi, stoi Piekarczyk tutaj, tu! [A.Nowak]
Lubię jak on śpiewa takie teksty [M.P.]
... i słuchajcie, kończąc tekst do radio, naprawdę Kaczor nauczył nas słuchać rock'n'rolla, rokendrolllla. Kaczor dziękujemy i niech nam żyje Trójka pomimo pożeraczy plastiku niech trwaaa...
Kochamy Trójkę yeaaaah...
Dziękujemy, cześć, zapraszamy na jakieś koncerty. Dzięki, cześć, wspaniali byliście...
Gdzieś dogasa cicho dzień, sen ogarnia ludzi już
Czarownice knują coś, dzieci jeszcze nie wiedzą nic
Gdzieś szalony sabat trwa w imię szczytnych ideałów
Świat okrywa lepka mgła różnych kłamstw i komunałów
Dzieci znów niegrzeczne są, więc zabrano im zabawki
Czarownice cieszą się, wymyślają nowe bajki
Czarownice bezwstydnice, każą dzieciom wcześnie spać
Przekopują piaskownice, w piłkę też nie wolno grać
Dzieci nie są takie głupie, sabat już nie straszny im
Trochę sobie popłakały, na podwórku robią szum
Dzieci nie da się oszukać, czarownice boją się
Co ma pływać nie utonie, czarownice znikną gdzieś