Zapisz swoję ulubione piosenki Tsa

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zabrałem cię pewnego dnia 

W dorosły świat
Byłaś jak pijana ćma
Ja nie pytałem ile masz lat

Niełatwy jest ten pierwszy raz
Ten pierwszy raz czasami boli
Lecz przyszedł juz na ciebie czas
I rozkosz ten ból ci ukoi

Zaprasza cię dorosły świat
Wyglądasz już jak wielka dama
Nikt nie pyta ile masz lat
Od dzisiaj panów wybierasz sama [x2]

Poznałaś ze mną wielki świat
Szalejesz nocą, sypiasz w dzień
Nikt nie pyta ile masz lat
Bo dałaś mu to czego chciał

Przechodzisz łatwo z rąk do rąk
Królujesz nocą w pięknych barach
I tak ci minął kolejny rok
Rzuciłaś mężczyzn na kolana

Zaprasza cię dorosły świat... [x2]








Chodzą, chodzą ludzie po świecie

Nic im w życiu się nie wiedzie
Tacy mali, tacy biedni
Przestraszeni, zagubieni
Chodzą spodnie, buty, szelki
Pełne wrażeń smutne twarze
Wciąż te same smutne twarze
Chodzą mędrcy, chodzą głupcy
Wciąż czekając na swój dzień
Nie ma winnych, wszyscy święci
Nie ma winnych, wszyscy święci
Wszyscy świeci
Nie ma winnych, wszyscy święci
Chodzą w przód, chodzą w tył
Nic nie widzą, nic nie słyszą
A gdy złapią dobry kurs
Wtedy ze wszystkiego szydzą
Idą ludzie idą, cos im się tam roi
Myślą ludzie myślą, a każdy każdego się boi
Nie ma winnych, wszyscy święci...
Nie potrafią nawet kochać
Brak im luzu i radości
Często robią głupie miny
Świat ich nudzi, świat ich złości
Mają brzydkie myśli
To ich cieszy, to ich bawi
I tak sobie idą
Równym kroczkiem do kliniki
Nie ma winnych, wszyscy święci...








Budzisz się rano, syreny wyją, leje się z ciebie pot

Dostałeś numer wiec go przypinasz, wychodzisz przed swój dom
Na placu apel zaczął się, na którym musisz być
Wszyscy stanęli już i wyrównują szyk, i wyrównują szyk
Nagle chcesz uciec, zrobiłeś krok, megafon krzyczy
Stój! Stój!

Stój! Dokąd idziesz?!
Obudź się, przestań śnić
Spójrz gdzie musisz żyć
Stój! Stój! A teraz myśl!

Za jeden kroczek w niesłuszną stronę kara nie minie cię
Zapomnisz o tym, kim kiedyś byłeś, gdzie urodziłeś się
Kolejny dzień znów skończył się, zmęczony jesteś już
Do domu wreszcie chciałbyś pójść lecz wiwatuje tłum
lecz wiwatuje tłum!
A kiedy w końcu spokojnie zaśniesz - nagle usłyszysz głos

Stój! Dokąd idziesz?!...

Stój! Dokąd idziesz?!...

Stój! Dokąd idziesz?!...